niedziela, 15 czerwca 2014

Komunikat! :D

Witajcie ponownie! :D
Oznajmiam wszem i wobec iz powróciłam z mej wycieczki i blog wraca do pracy po tej jakże długiej przerwie x3
Mam nadzieję, że nie rozleniwiliście się za bardzo i będziecie równie aktywni (lub nawet bardziej) jak przed ową przerwą ;)
Odświeżę Wam nieco pamięć i przypomnę jakie to opowiadania macie do dokończenie ;)

Od Agoni do Hakai, Jaskra i Andromedy - Jaskier lub Andromeda

Od Zafiro do Essi i Jenny - Essi lub Jenna

czwartek, 5 czerwca 2014

Komunikat!

Mam niestety złe wieści, gdyż dość dużo wilków będę musiała wpisać na listę nieobecnych, w tym także swoje ^^"
A o to i lista:

Od 09.06 - 13.06 - jadę na wycieczkę klasową na Litwę i bedę kompletnie odcięta od wszelkich urządzeń elektronicznych, oprócz komórki ^^"
Przez następny tydzień nie będzie Jaskra, którego właścicielka ma małe problemy w szkole :/
A przez następne 2 tygodnie nie będzie naszej dorogiej Essi, której niegrzeczna właścicielka coś naskrobała i dostała szlaban na kompa -.-"

Mam nadzieję, że przeżyjecie tę chwilę rozłąki ;)
Sin of Sorrow x3

środa, 4 czerwca 2014

Od Surej do Ventusa i Damona

Wadera spojrzała na dwóch basiorów zmierzających w jej kierunku. Wstała na równe nogi i wyszczerzyła kły, jerząc sierść, wilki stanęły w miejscu patrząc na nią. Wadera patrzyła na czarnego basiora wściekle z nienawiścią w oczach, nie zwróciła uwagi na nowoprzybyłego, nie obchodził on ją aktualnie.
- Po co tu przylazłeś? – krzynęła na niego i schowała się w cień jaskini tak, aby zakryć nogę – Idź precz! Nie dość już mi przysporzyłeś kłopotów? Czego tu jeszcze szukasz? Chcesz się chełpić oszukaną wygraną? A może wyśmiać mnie? – warknęła na niego i nie czekając na odpowiedź na które kolwiek z pytań kontynuowała – Proszę cię bardzo! Śmiej się! Nie mam nic przeciwko! Po co byś tu inaczej przychodził? Napewno nie po to by mi pomóc... – jej krzyk powoli przechodził do mrukliwego tonu, aż w końcu mruknęła pod nosem – W końcu wszyscy jesteście tacy sami.
Zapadło chwilowe milczenie, przerywane jedynie oddalającymi się grzmotami i cichnącym szumem deszczu, dziewczyna wycofała się kompletnie w cień tak, że tylko jej czerwone ślepia błyszczały w ciemnościach, w końcu jej wróg postanowił się odezwać.
- A co jeżeli przyszedłem ci pomóc? – zapytał spokojnie.
- Nie chcę twojej pomocy, litości ani współczucia, nie jestem bezradnym szczeniakiem, który potrzebuje matczynych uczuć oraz troski. – warknęła cicho dziewczyna – Idź precz, po prostu zniknij mi z życia...
To mówiąc zniknęła kompletnie w cieniu, niczym duch, który rozpływa się w powietrzu...


Ventus? Damon? Szukajcie wiatru w polu x3

wtorek, 3 czerwca 2014

Od Damona do Ventusa i Surej

Ten wilk.... Coś mi w nim nie pasowało. Podczas drogi zamiast pomagać mu szukać w zaroślach jakiejś tam wilczycy- studiowałem go. Tak długo to robiłem, że wyryłem jego wygląd w pamięci. Imię zanotowałem obok.
W końcu nie odkrywając niczego nowego, zacząłem od niechcenia szukać. Nadal lało, ale ledwo widocznie deszcz osłabł.
- Znalazłeś coś?- rzuciłem z niechęcią w głosie.
-Nie, a ty?- spojrzał na mnie spode łba, nadal idąc przed siebie.
-Też nic...- oblizałem pysk i uświadomiłem sobie, że odczuwam głód. Głód walki. Powstrzymałem go, ale wiedziałem, że długo nie usiedzi w klatce.
Po dłuższym czasie, zauważyłem jak Ventus podniósł gwałtownie głowę i ruszył żwawo w stronę jaskini. Siedziała tam niebieska wilczyca z poranioną nogą. Skierowałem się za nim. Po chwili wadera nas zauważyła.


<Surej? Ventus?>

Od Ventusa do Surej i Damona

 Ruszyłem za waderą, lecz nie spieszyłem się. Wygrałem, tak, ale... trudno było mi ją zostawić. To piorun ją pokonał nie ja. Może i bym ją pokonął, lecz niestało się tak. Została zraniona przez piorun, nie przeze mnie. Na mojej drodze zastałem białego wilka. Wilk miał czerwono błyszczące oczy i groźny wygląd. Wyszczerzył kły, ale zignorowałem go.
- Też potrafię warczeć - mruknąłem z ironią w głosie tylko na tyle, żeby usłyszał. Wilk warknął głośniej - Możesz mi pomóc poszukać pewnej zranionej zabójczyni, zamiast powarkiwać? Już z jednym zabójcą prawie sobie poradziłem, ale mnie ubiegł piorun. Ale chwilowo mi odeszła ochota zabijania wszystkich wilków w okolicy. To jak, pomożesz mi?
Spojrzałem prosto w czerwone ślepia wilka przede mną. Podszedłem do niego trochę, ale i bez tego moja niskość była widoczna. Lekko irytująca. On również mi się przypatrzył. Po chwili jego wyraz pyska złagodniał, jednak nie spuszczał ze mnie wzroku.
- Dobra, mogę ci pomóc. – warknął wreszcie.
Nie wyglądał na zadowolonego, ale pozwoliłem sobie to zignorować.
- To chodź. – powiedziałem - Według pierwszego wrażenia uciekła jak najdalej, czyli daleko. I przy okazji jestem Ventus.
- Damon. - odpowiedział.
Miał niezbyt przyjemny głos, zresztą nie zdziwiłbym się gdyby po prostu szukał sposobu by mnie zabić. Dlatego tylko udawałem nieostrożnego.


<Damon? A może Surej?>

Od Agoni do Hakai, Jaskra i Andromedy

- Agonia. - przedstawiłam się. Odwróciłam głowę w sronę Jaskra - A to coś... to Jaskier.
- Jaskier. - przedstawił się jeszcze raz kłaniając głowę poeta.
- Ty jesteś Hakai? - zapytałam w prost czarnego wilka z czerwonymi oczami, zanim zrobił to Jaskier.
- Tak, ja jestem tutaj panem tych ziem. - uśmiechnął się żartobliwie.
- To chcemy dołączyć, spotkaliśmy się z... chyba... Lilly... - zmarszczyłam czoło niebędąc pewna imienia. - Taa... Lilly. Tylko przypomniała sobie o czymś i gdzieś poszła.
- Aha - pokiwał głową czerwonooki -Witajcie wśród wariatów! - powitał nas z uśmiechem.
Przyjrzał mi się jeszcze raz i znów się uśmiechną tym dziwnym uśmiechem. Zignorowałam to. Rozpoczęła się rozmowa na temat szczegółów i ustaliliśmy parę rzeczy. Po pierwsze jestem Szpiegiem. Przy okazji mam towarzyszkę, Andromedę, tą co przedtem siedziała z Hakaim. Jaskier nie robi nic, a przynajmniej nic porzytecznego. W końcu Alfa pokiwał głową.
- Ze spraw watahy to już koniec. Teraz możemy spobie pogadać luźniej - powiedział Hakai. Rzucił mi dyskretne spojrzenie, które uchwyciałam, tylko... co ono znaczyło?


<Hakai? Jaskier? Andromeda?>

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Vigle Vert! :D

Nadszedł czas na Vigel Verty! x3
Przez bonusy, który pojawiły się wczoraj wszystkim udało się ich uskrobać trochę dużo ^^

Agonia - 95٧ 
Jaskier - 60٧ 
Hakai - 30٧
Andromeda - 25٧
Surej - 25٧
Jenna - 25٧
Damon - 25٧
Essi - 25٧
Lilly - 10٧ 
Zafiro - 10٧ 
Vanssia - 10٧
Ventus - 5٧

Jak widać mamy nową dwójkę, która do nas dołączyła, a Damon wstrzelił się akurat tak, że na dzieńdobry dostał 25 Vigle Vertów - szczęściarz x3
Agonia zaraz dosięgnie setki, wystarczy jedno dobre opowiadanie i załatwione ;)
Jaskier stracił nieco przewagę i Hakai go powoli dogania! >: D
Nasze dziołchy siedzą mu z Damonem twardo na ognie i nie będzie miał łatwo - niestety *^*
Lilly wciąż się nie odzywa, Zafiro z Andromedą mięli lekki kryzys toteż nie ruszyli się zbytnio z miejsca, tak samo jak Ventus, ale to głównie z mojej winy, gdyż nie miałam czasu odpowiedzieć na jego opowiadanie ^^"

 Sin of Sorrow x3